Członkowie PSR, po założeniu nowego konta, proszeni są o przesłanie informacji o swoim loginie na forum@psr.org.pl
Każdy nowy użytkownik forum musi zapoznać się z regulaminem forum.
Na ostatnim spotkaniu Kawiarni Filozoficznej PSR ze zdziwieniem dowiedziałem się, że osoby postrzegające się jako racjonalistów wierzą w istnienie wolnej woli http://pl.wikipedia.org/wiki/Wolna_wola.
Nie przeszkadza im to w żaden sposób zakładać poprawności teorii iterowanej ewolucji, aż od zupy pierwotnej do chwili obecnej postrzeganej jako deterministyczny ciąg zdarzeń fizyko-chemicznych. Nie zauważają, a raczej nie chcąc zauważyć oczywistej sprzeczności.
Co więcej Ci sami racjonaliści budują swój model filozoficzny w oparciu o dążenie do "szczęścia" co rozumiem jako "stały i niezagrożony zmianą stan pozytywnych instynktów i uczuć". Równocześnie racjonaliści Ci zakładają poprawność teorii propagacji memów opisującej zachowanie memów w tym także podstawowych instynktów oraz uczuć i będącej całkowicie nieprzystającą do teorii "szczęśliwości".
Dla mnie racjonalista to ktoś kto nie uznaje prawdziwości dwóch sprzecznych ze sobą teorii i to niezależnie od tego co i jak mówią na ten temat kościół, WWP czy nawet własne instynkty i uczucia.
Moim zdaniem nie powinniśmy tak wiele uwagi przykładać do formy, ale do treści - wykrycie sprzeczności dyskwalifikuje teorię niezależnie jak pięknie została przedstawiona.
Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie także racjonalisty, który nie byłby deterministą.
Bez założenia determinizmu Wszechświata w praktyce nic nie jesteśmy w stanie powiedzieć o świecie co moim zdaniem leży w sprzeczności z naszą wiedzą naukową.
Pozdrawiam
Jarek
Ja tam wolną wolę mam. Ty zresztą też, choćbyś nawet tego nie rozumiał. Nie jesteśmy 'automatami skończonymi'.
A co do ewolucji, to nie uważam, że jest 'deterministycznym ciągiem zdarzeń fizyko-chemicznych'. W ewolucji darwinowskiej jest mnóstwo przypadku. Tak dużo, że niewiele brakowało, że w ogóle nie zdarzyłaby się na Ziemi, albo zatrzymała się, gdyby jakiś meteoryt przypadkiem walnął w powierzchnię i podniósł temperaturę - albo obniżył - o dwieście stopni.
jszczepanik napisał:
Co więcej Ci sami racjonaliści budują swój model filozoficzny w oparciu o dążenie do "szczęścia" co rozumiem jako "stały i niezagrożony zmianą stan pozytywnych instynktów i uczuć".
Dążenie do szczęścia przez życie jest samo w sobie sprzeczne, gdyż śmierć automatycznie likwiduje potrzebę odczuwania szczęścia. Nie istniejąc nie można być mniej szczęśliwym, niż istniejąc, gdyż się braku szczęścia wtedy nie odczuwa.
Według mojej własnej "teorii dyskomfortu" (
) zlikwidowanie dyskomfortu poprzez wyzbycie się potrzeby go wywołującej, jest tożsame w skutkach ze zlikwidowaniem tego samego dyskomfortu przez fizyczne zaspokojenie tej potrzeby.
Jeżeli życie wywołuje potrzebę odczuwania szczęścia, wtedy zamiast dążyć w życiu do tego szczęścia, można szybciej i skuteczniej osiągnąć ten sam skutek poprzez pozbycie się potrzeby odczuwania szczęścia, a więc przez samobójstwo.
Rozważania o wolnej woli nie mają na to wszystko jakiegokolwiek wpływu. To, czy wolna wola istnieje czy nie, jest tu bez znaczenia.
Nawet jeśli wolna wola nie istnieje, to i tak moje stwierdzenia w poprzednim akapicie są prawdziwe. Przy założeniu braku wolnej woli, po prostu jedni są "zdeterminowani" tak, by postąpić racjonalnie i się zabić, a inni są "zdeterminowani" tak, by sobie przysparzać dyskomfortów i brnąć w nie dające żadnych korzyści życie dalej.
Rzecz jasna, przy założeniu braku wolnej woli, nawet wyznawane przeze mnie poglądy, które tutaj opisałem, były z góry zdeterminowane i nie mógłbym wyznawać innych poglądów. Jednak nawet jeśli tak jest, to w żaden sposób nie zaważa to na ich słuszności.
Beeeeeeeeeee
Kontynuując mój wywód na tym zdechniętym forum, chciałbym dodać, iż pytania typu "skoro nie ma wolnej woli, to czy sprawiedliwym jest karać ludzi za ich czyny?" są wewnętrznie sprzeczne, ponieważ jeśli nie ma wolnej woli, to osoba, która "decyduje" ukarać winowajcę za jego czyn, nie ma wpływu w ogóle na to, czy go ukarze, czy nie, ponieważ zakładając brak wolnej woli sędziego, był on już 15 miliardów lat temu zaprogramowany do ukarania tegoż winowajcy.
A więc nie można winić sędziego za to, że ukarał kogoś, kto nie miał wolnej woli. Ponieważ ten sędzia sam nie ma wolnej woli.
Wolnej woli nie mam też ja, pisząc na tym forum. Wszystko, co teraz piszę, nie wynika w żaden sposób z moich decyzji, lecz zostało 15 miliardów lat temu zdeterminowane i ja na to najmniejszego wpływu nawet nie mam.
Beeeeeeeeeee
Legenda Forum:
© 2006-2012 Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kontakt z administratorem: admin [at] psr.org.pl. Developer: Eysmont Media